W Niderlandach, za sprawą religijnego prądu „devotio moderna”, dystans między Bogiem a człowiekiem zmalał wydatnie, lecz sugestie, iż „Madonna kanclerza Rolina” jest taka, a nie inna, bo Rolin mógł być członkiem ruchu „nowoczesnych dewotów”, należy, moim zdaniem, między bajki włożyć. Spójrzmy jeszcze raz na kompozycję: Ciemny słup krzyża jest osią symetrii, a towarzyszy mu niżej jasny pion ręki Chrystusa. Wszelako tak nie może wyglądać konkluzja.