Van der Weyden „ubryłowił” te figury przez wspomnianą już rzeźbiarskość. Bo lubię Manieryzm, a niektóre figury w „Zdjęciu z krzyża”, zwłaszcza Maria Magdalena i Chrystus, są typowo manierystycznie powyginane (przypomina się „toutes proportions gardées” Bronzino), zaś niektóre tonacje barwne są jakby ukradzione od XVI–wiecznych Manierystów. Według jej kanonu dziewica winna być strwożoną, mdlejącą, modlącą się o ratunek, etc, niczym u Rilkego .