Zachwyt Giottem winien był zrodzić coś, co obserwujemy w innych czasach gromadę epigonów powielających lub wzbogacających jego gierki. Chodzi więc o „szmal”, tylko że ten człowiek ma już „szmalu” więcej niż mógłby wydaćżyjąc trzy razy, dlatego nie chodzi o to, żeby Pan Bóg zesłał mu więcej „szmalu”, lecz żeby nie zsyłał bliźnim. Czyż to wszystko nie jest cudowne? Botticelli, gdy zgorzkniał pod koniec życia i owładnęła nim gotycka religijność, prawie skopiował (splagiatował) swoją „Pietą” zwłoki Chrystusa z „Piety” Quartona, lecz nie osiągnął równie wspaniałego efektu.