Czyżby działał zgodnie z zasadą teoretyka Cenniniego, według którego ciała mężczyzn sąświetnym produktem natury, a chybionym jej produktem są ciała kobiet? (o żeńskiej anatomii Cennini pisał: „Wymiarów kobiety nie podaję, bo nie ma tam żadnej proporcji”*). ), lecz jego oko było mikroskopem i teleskopem równocześnie”, co znaczy, że u van Eycka całość nie jest poszkodowana przez detaliczność, że mimo tylu szczegółów panuje fenomenalna harmonia. Równie jasno mogłoby być tylko przy pełni księżyca, gdyby Paolo uprawiał realizm.