Łączą ich formalne cechy; Sassetta odwoływał się pędzlem do twórczości Martiniego sto lat po jego zgonie. W roku 1977 mały esej na łamach specjalistycznego periodyku „Paragone” wzniecił bitwę o datę powstania, autorstwo i kilka detali dzieła. Paralelizm dwóch Boskich cierpień podsunął mu myśl o przełożeniu Maryjnej teologii na język ikonograficzny o uczynieniu z niej głównej zasady formalnej tudzież ideowej obrazu.