W owej pracy znajdą echo moich wykładów” („Łysiak na łamach 3”, Warszawa 1995). Cały ten poemat o ewentualnym szczęściu, ta apoteoza obiecywanej wierności i dobrobytu mieszczańskiego, ubrana w subtelną symbolikęślubną, sakramentalną, rozbrzmiewa muzyką czułej ciszy. Ten dyptyk ołtarzowy był zaadresowany do meluńskiej świątyni, więc nie róbmy teraz głupich sztuczek tylko dlatego, że Fouquet zrobił Madonnę erotyczną.