in. Gdy wrócił do domu (1423), roboty zostały prawie skończone, mógł więc zaangażować artystów malarzy. Sam Munch zwał swoje dzieło: „Madonna, miłująca kobieta, poczęcie”, mówiąc o poczęciu: „Należy rozumiećświętość tego zjawiska, ludzie winni zdejmować przed Nią kapelusze, niby w kościele!” Dziś delikatnie mówi się o Maryjnych bluźnierstwach Muncha: „malowidła niepokojące”.