Z kolei początki Renesansu, czyli Masaccio, zagrały bardzo słabym echem w Sienie wieku XV, ale zagrały, właśnie dzięki pędzlowi Sassetty. To, że dla ówczesnych ludzi anioły były czymś dużo bardziej realnym niż słonie, XV wiek zawdzięczał różnym malarzom, lecz przede wszystkim tym dwóm, tak jak przede wszystkim dzięki Disneyowi pętaki naszego stulecia wierzą w krasnoludki mocniej niż w ośmiornice. Ponieważ profesja modelki wówczas nie istniała, tę rolę pełniły żony, kochanki, służące oraz uliczne dziewki, więc niejedna włoska Madonna otrzymywała buzię panny bardzo lekkich zwyczajów, trafiała na ołtarz i ludzie modlili się przed nią.