Lecz miałem i drugie alibi. Giotto nie znał Nerezi, lecz malowidła według wspomnianego wzorca były częste na terenie Włoch. Tę cudowną „stereoskopijność” doskonale ukazuje chusta kobiety na jednym z dwóch przypisywanych Campinowi portretów, które znajdują się w Londynie i które jeśli rzeczywiście wyszły spod pędzla Campina czynią go prekursorem nowoczesnego portretu europejskiego.