Tak, święty Franciszek ma łeb Lenina. Kościół z dużym opóźnieniem, bo dopiero w drugiej połowie wieku XVI zaczął tępić goliznę ukazywaną przez malarzy. Wesela zwyczajowo były saturnaliami nafaszerowanymi falliczno–waginalną symboliką i drgały od rozpasania, od animalistycznej wprost rozwiązłości, usprawiedliwianej tradycją epitalamium.