To i tak cud, że te „klejnoty” przetrwały nienaruszone do XVII, a może nawet do XVIII wieku. Do tego czerwonego turbanu wrócimy. Grzechy przeszłości, marzenia o rozkoszach, gorzki smak zaznanych krzywd, cierpień i upokorzeń, żądze i nienawiści, ból pęcherza i brak trzosa, wszystko, co przyćmiewa widok płomienia na krańcu tunelu, zostało odsunięte, wyrzucone, poniechane i przeklęte.