Ci dwaj jakby się umówili, że wejście do Kaplicy Brancaccich oflankują duetami golców (golizna wieńczy pilastry po bokach wejścia) i że jeden zrobi soczyste męskie genitalia, a drugi naturalistycznążeńską skarbnicę. Moje prywatne stanowisko a propos człowieczeństwa jest zgodne z tezami Erazma i Machiavellego gdy słyszę: „Człowiek, to brzmi dumnie!”, odpowiadam: Człowiek, to tylko brzmi dumnie. Czas nie jest wojenny.