Trzeba się zatem nauczyć różnych języków. Dlatego Monet i jego banda, którzy poprowadzili sztukę drogą antyiluzjonistyczną lecz kontrakademicką uczynili słusznie. Zachwycił Włochów, którzy nie dostrzegali gotyckiej, „rzeźbiarskiej” twardości i kanciastości jego stylu, widzieli w nim tylko to, co nowe: silny realizm, harmonijne zespolenie treści z kompozycją, a przede wszystkim lśniący koloryt i światłocień zyskiwane dzięki technice olejnej.