A cóż ja sam znajdę w owej pracy? Znajdę w niej echo moich długoletnich fascynacji malarstwem, wizerunek kultu, jakim darzę malarstwo. Sztuka Martiniego to Gotyk i Bizancjum stopione i przetworzone we własny styl, niekiedy rozrzedzony przyswojeniem metod, za pomocą których Giotto budował głębię scen (koślawe perspektywy i sytuowanie postaci w różnych planach), całkowicie natomiast pozbawiony dramatycznego instynktu Giotta czy Giottowskiego ścigania prawdziwych ruchów i kształtów. Et cetera, et cetera mały tomik można by poświęcić sakralnej symbolice i emblematyce tego obrazu.