Już Vasari, wielki kronikarz–biograf malarzy włoskich doby renesansowej, rozpływa się nad żywotnością tych figur: „Masaccio pierwszy tworzył postacie tak pełne życia (. Pewnego Żyda wrzuciłem do pieca i tam zniknął” gawędzi esesman Max Kramer. Przestało być trybikiem militarno–politycznej machiny stało się ujętą w kodeksowe normy instytucją społeczną i obyczajową o szczytnej etyce.