Biedny człowiek, skazaniec, którego uczyniliśmy symbolem zdrady. projekcję metafizycznego objawienia miłości małżeńskiej „drugiego Adama” (czyli Chrystusa) i Ewy–Eklezji, bądź Chrystusa i Marii–Eklezji (koncepcja teologiczna dość popularna w Średniowieczu, wywiedziona z „Pieśni nad pieśniami”, a szerzona m. Czas obie deski zademonstrować, gdyż stanowią koronne dowody, że to, co gadałem wyżej o Flamandzie i o mnichu, jest prawdą.