Czy zrobił to świadomie, z premedytacją? Nie wiem, może charakterystyczny weryzm portretowy niderlandzkiego stylu samorzutnie ujawnił prawdę, której Christus nie rozumiał? I może Christus krzyczał na łożu śmierci, cytując Flauberta: „Umieram jak pies, a ta dziwka Emma będzie żyć wiecznie!”.
Że to portret Agnieszki Sorel, wiemy już dzisiaj nie tylko dzięki tradycji, lecz także dzięki innym jej portretom, ukazującym rysy te same.
Chłód bije od dwóch bohaterek, niewiast świątobliwych, dostojnych, wysokich i majestatycznych niby wielkie kolumny, przypominających równie monumentalne figury Piera della Francesca i zapowiadających kwartet apostołów Dürera.