Ci dwaj jakby się umówili, że wejście do Kaplicy Brancaccich oflankują duetami golców (golizna wieńczy pilastry po bokach wejścia) i że jeden zrobi soczyste męskie genitalia, a drugi naturalistycznążeńską skarbnicę. Jak już mówiłem, kolebką malarskiego Renesansu nie była tylko Italia, choć takie jest potoczne wyobrażenie laików. Wątpliwa pobożność mistrza Hugona była córką przejmującego bólu, czy jego matką? Mówię o tym bólu, który wyzwala człowieka z iluzji, lecz jednocześnie budzi go do onirycznej poezji zimowych zmierzchów, do tych chwil, kiedy światło wcześnie staje się senne i wątpiące w zmartwychwstanie słońca nazajutrz, ale jest mu wszystko jedno.