Technika ta („ad oglio”) zachwyci wkrótce malarzy włoskich, gdyż osiągana dzięki niej intensywność i świetlistość barw, płynność przejść chromatycznych i walorowych, plus finezyjne możliwości laserunkowe (kładzenie kolejnych cienkich warstw farby jedna na drugą), zwłaszcza gdy przez laserunki prześwitywał gipsopochodny grunt niczym światło przez witrażowe szkła była wobec tempery wielkim krokiem do przodu. Zachwiały się wszelkie wyobrażenia wstydu i sprawiedliwości!”. Potrafiła sprawić, że godności bijącej z twarzy starca nawet ten groteskowo purchlowaty nos nie umniejsza ani trochę.