Odkąd zobaczyłem ten zbiór (1987), byłem o nim złego zdania, co dzisiaj łatwo powiedzieć, lecz ja mam kilkuset świadków prowadząc na uczelni wykłady z historii sztuki byłem rokrocznie pytany przez studentów o wartość Kolekcji Porczyńskich, i za każdym razem odpowiadałem, że są to w dużej części śmiecie (kopie, fałszywe atrybucje, trzeciorzędne „warsztaty” i „kręgi”, etc).
Oczom Singera umknęło, że kibuc ma również wszystkie zalety komunizmu i kapitalizmu.
W efekcie powstała jedna z najpiękniejszych i najwznioślejszych (termin optymalny) desek malarstwa późnogotyckiego.