Tak jak Toskania była kolebką Renesansu Włoch, tak kolebką Renesansu Niderlandów była Flandria (ówczesna posiadłość księstwa Burgundii); właśnie dlatego wczesnorenesansowe niderlandzkie malarstwo zwiemy również flamandzkim malarstwem.
Można podziwiać kapitalne sprzężenie zwrotne sacrum i profanum.
Wszystko to bowiem było bajką, maską, fikcją kolportowaną przez minstreli, rybałtów, truwerów pod postacią „chansons de geste” oraz innych literackich form Średniowiecza, było więc zaledwie propagandą wyimaginowanego świata pięknych życzeń i blaskomiotnych ideałów, które niewiele miały wspólnego z praktyką.