Mógł widzieć choćby „Opłakiwanie Chrystusa” pędzla anonima ze Szkoły Pizańskiej (Piza, Pinacoteca, około 1230). Wpływ van der Weydena na twórczość każdego z nich jest sprawą oczywistą, więc kiedy pamiętamy, co van der Weyden zrobił z ciałem Chrystusa w „Zdjęciu z krzyża”, wówczas wspólny mianownik anatomiczny jest również sprawą oczywistą. Bez takich pytań nie istniałaby schizofrenia, nie byłoby samobójców i nie zobaczylibyśmy wielu arcydzieł.